Arun Deshpande Carrom Academy

Koncentracja, spostrzegawczość, cierpliwość i trening — to właśnie ta mentalna strona karoma odróżnia mistrzów od utalentowanych graczy.

Pewność siebie

Pewność siebie

Pierwsza niezbędna cecha. Dzięki pewności siebie trudne uderzenia stają się wykonalne; bez niej nawet uderzenie do kieszeni staje się wyzwaniem.

Każdy gracz, niezależnie od dyscypliny, musi posiadać pewne cechy, a gracz w karambol nie jest tu wyjątkiem. Dla gracza, który ma pewność siebie, nic nie jest trudne. Dzięki temu może się łatwo uczyć. Jednak gdy tylko straci pewność siebie, nawet najprostsze zadanie staje się dla niego trudne. Gracz w karambol, siedzący przy stole z pewnością siebie, potrafi ułatwić sobie trudne zagrania i przewidzieć przebieg partii od początku do końca. Pewność siebie buduje się poprzez ciągłe ćwiczenia, pełne wykorzystanie chwytu oraz całkowite oddanie się grze.

Poniżej przedstawię kilka przykładów, w których gracze z pewnością siebie osiągnęli świetne wyniki.

W jednym z półfinałów turnieju otwartego w karambolu singlowym, zorganizowanego przez klub Jaihind Sports w Bombaju, do finału awansowali Apparao z Andhra Pradesh oraz Ramesh Chitty z Bombaju. Zwycięzca finału miał otrzymać złoty medal. Apparao miał już na koncie hat trick – wygrał mistrzostwa krajowe w poprzednich trzech latach, podczas gdy Ramesh Chitty mógł pochwalić się rekordem zdobycia wszystkich złotych medali w dotychczasowych rozgrywkach. Mecz się rozpoczął i Apparao z łatwością wygrał pierwszą partię. Ramesh zdołał jednak wyrównać wynik, wygrywając drugą partię. Po drugiej partii nastąpiła

zazwyczaj dziesięciominutowa przerwa. Podczas gdy gracze pili herbatę, Ramesh z pełną pewnością siebie powiedział mojemu bratu, że wygra trzeci set, nawet jeśli Apparao obejmie prowadzenie. Widzowie cieszyli się grą i z niecierpliwością czekali na zwycięstwo Ramesha. Jednak ku ich ogromnemu rozczarowaniu Apparao zaprezentował znakomitą formę, osiągając wynik 27 punktów; partia była zatem jednostronna i przebiegała całkowicie na korzyść Apparao. W tym momencie Ramesh, obdarzony ogromną pewnością siebie, rozpoczął swoją prawdziwą grę, zadziwiając nie tylko swoich kibiców, ale także przeciwnika, Apparao.

Ramesh wyrównał wynik do 27:27. Widzowie byli przepełnieni radością, a Ramesh zdobył ostatnią planszę, a wraz z nią partię i cały mecz. Otrzymał mnóstwo gratulacji.

W innym meczu rozegranym w Vanamali Hall (Bombaj) zmierzyli się ze sobą Suhas Kambli i Azimuddin Shaikh. W trzeciej partii Suhas wyszedł na prowadzenie, uzyskując wynik 27 punktów wobec 16 Azimuddina. W ostatniej planszy Suhas miał wykonać pierwszy ruch. Otworzył planszę w klasyczny sposób, wbijając swoją pierwszą monetę. Zauważył, że jego druga moneta znajdowała się blisko kieszeni. Następnie przeciągnął i przeniósł wszystkie swoje monety na swoją stronę. W tych okolicznościach Azimuddin rozegrał spektakularną partię, która nie miała sobie równych. Nie pozwolił wtedy, by strzelec trafił w ręce przeciwnika. W jednej serii zbił wszystkie dziewięć monet wraz z królową i wygrał mecz, zdobywając 13 punktów.

Podczas Mistrzostw Krajowych w 1970 roku mecz rozegrany w Madrasie pomiędzy Suhasem Kamblim z Bombaju a Satyanarayanem Dillim z Madrasu ponownie ujawnił ogromną determinację i pewność siebie obu graczy. W finale Suhas z łatwością wygrał pierwszą partię. Również w drugim meczu prowadził 28:6. Widzowie obserwowali więc jednostronny mecz, ale w tym momencie Dilli powstrzymał Suhasa i wyrównał wynik do 28:28. Zagrał znakomicie w ostatniej partii, wygrywając mecz. W trzecim i ostatnim meczu sytuacja była dokładnie odwrotna. Dilli, dopingowany przez swoich kibiców, wyszedł na prowadzenie 28-6. Widzowie sądzili, że Suhas jest skończony, ponieważ przegrał drugą partię. Suhas był jednak w pełni pewny siebie i z klasą wyrównał wynik do 28:28. Widzowie obserwowali to z zachwytem, a Suhas zapewnił sobie zwycięstwo, wygrywając ostatnią partię i cały mecz.

Koncentracja

Koncentracja

Skup wzrok na planszy i dokładnym punkcie uderzenia monety.

Jeśli czytamy książkę z pełną koncentracją, zapamiętujemy większość tego, co przeczytaliśmy. Podobnie, jeśli skupimy się na karambolu, jesteśmy w stanie obserwować zmieniające się położenie monet, a tym samym możemy dostosowywać i kierować przebiegiem naszej gry.

Koncentracja umysłu może pomóc nam wyznaczyć punkt na monecie, w który musimy uderzyć, aby ją wbić do kieszeni. Jeśli gracz nie rozgląda się na boki i skupia się wyłącznie na planszy, jego wzrok ustabilizuje się, a tym samym zyska pewność siebie.

Obserwacja

Obserwacja

Obserwuj przeciwników i warunki — proszek, chwyt, słabe strony — aby je wykorzystać.

Gracze nigdy nie myślą o obserwowaniu gry. Mogą się uczyć wyłącznie poprzez obserwację. Można się uczyć i doskonalić, jeśli ma się bystre oko. Przeciwnika można również ocenić na podstawie obserwacji jego gry, a jego słabości można najlepiej wykorzystać na naszą korzyść.

W pierwszym międzynarodowym meczu testowym przeciwko Sri Lance grałem przeciwko Fernando. Przegrałem pierwszą partię. Uważnie obserwowałem grę Fernando i zauważyłem, że w pełni wykorzystywał uderzenia z podkręceniem i uderzenia z odbiciem. Podczas drugiej partii grałem w taki sposób, aby Fernando nie miał okazji użyć swoich atutów. Stracił wtedy pewność siebie i przegrał drugą oraz trzecią partię na moją korzyść.

W Bombaju spotkałem przeciwnika, którego gra po prawej stronie była słaba. Dobrze radził sobie natomiast po lewej stronie. Zagrałem więc tak, aby jak najwięcej jego monet znalazło się po prawej stronie. Nawet podczas rozbicia przesunąłem pozycję uderzającego na prawą stronę.

Niewłaściwa obserwacja lub jej brak również prowadzi do błędnych uderzeń; np. jeśli w pobliżu monety znajduje się trochę prochu, gracz tego nie zauważa. Gra jak zwykle i okazuje się, że jego moneta nie trafia do kieszeni.

W meczu rozegranym w Nagpada Neighborhood House Ramesh Chitty grał przeciwko Kadirowi Khanowi w ćwierćfinale. Ostatnia moneta Kadira Khana znajdowała się blisko przedniej kieszeni. Kadir nie zauważył jednak grudki proszku przy krawędzi. Wystarczyło mu tylko wbić tę monetę, aby wygrać mecz. Sposób, w jaki Kadir trzymał kij, pozwolił Rameshowi – jako doświadczonemu graczowi – zrozumieć, że Kadir popełni podwójny błąd. Kadir rzeczywiście tak postąpił i przegrał mecz z powodu braku odpowiedniej obserwacji.

Nigdy nie bądź zbyt pewny siebie

Nigdy nie bądź zbyt pewny siebie

Zbytnia pewność siebie po uzyskaniu przewagi jest częstą przyczyną porażki.

Jednak bez względu na to, jak pewny siebie jest gracz, nigdy nie powinien być zbyt pewny siebie. Zazwyczaj gracz staje się zbyt pewny siebie, gdy uzyska znaczną przewagę. Przytoczę teraz przykład graczy, którzy przegrali mecz z powodu zbytniej pewności siebie.

W finale na szczeblu stanowym, w meczu deblowym rozegranym pomiędzy Ippakkayalem i Kairamkondą z klubu Bombay Amateurs a Suhasem Kamblim i Devjim Sumrą – znaną parą z Bombaju – ta druga para z łatwością wygrała pierwszą partię w zaledwie trzech rundach. Również w drugim setie dotarli do decydującej partii w trzech rozegraniach i brakowało im zaledwie jednego punktu do wygrania seta i całego meczu. Wtedy Kambli i Sumra stali się zbyt pewni siebie i zaczęli grać z nadmierną swobodą, próbując zdobyć łatwe punkty efektownymi uderzeniami. Ta amatorska para grała jednak ostrożnie i wygrała drugą partię, co sprawiło, że Kambli i Sumra stracili pewność siebie w trzeciej partii. Stracili kontrolę nad uderzającym i przegrali trzecią partię oraz cały mecz wyłącznie z powodu swojej zbytniej pewności siebie.

W jednym z takich meczów rozegranych na szczeblu stanowym Suhas Kambli nie docenił formy Sumry, mimo że Sumra grał w tym turnieju wyjątkowo dobrze. W meczu ćwierćfinałowym pomiędzy Rameshem a Sumrą Ramesh przegrał i przyznał, że pomimo najlepszego meczu w swojej karierze Sumra wykazał się doskonałą formą, która pozwoliła mu go pokonać. Ramesh poradził zatem Mohamedowi Tahirowi, by w półfinale przeciwko Sumrze grał ostrożnie. Tahir odpowiedział, że przy odpowiedniej obronie zmierzy się z Sumrą i był zbyt pewny siebie, sądząc, że Sumra nie będzie w stanie go pokonać. Jednak w tym meczu Sumra zaprezentował znakomitą formę, co zaskoczyło Tahira. Sumra z łatwością wygrał mecz z Tahirem, mimo dobrej obrony tego ostatniego. W finale Sumra miał zmierzyć się z Suhasem Kamblim; pozostali gracze radzili Suhasowi, by zachował czujność, ponieważ Sumra rozpoczynał serie punktowe, prezentując znakomitą grę. Suhas był zbyt pewny siebie i stwierdził, że on również potrafi wykonać dobry atak i zapewnić solidną obronę. Jednak Sumra od samego początku zdominował grę i zanim Suhas zdążył stawić jakikolwiek opór, Sumra wygrał obie partie w zaledwie 25 minut; Suhas zdołał zdobyć zaledwie pięć punktów w jednym secie, a w drugim nie zdobył ani jednego punktu. Tahir i Suhas przegrali więc z Sumrą z powodu swojej zbytniej pewności siebie.

Ja również raz uległem zbytniej pewności siebie w Madrasie. Suhas Kambli i ja dotarliśmy do finału singla, pokonując odpowiednio Satyanarayana Dilli i Lazara. Wygrałem pierwszą partię. Przyszło mi do głowy, że Suhas rzadko ponosił porażki z rąk graczy spoza Bombaju, i pomyślałem, że uda mi się go pokonać. Po wygraniu pierwszej partii straciłem czujność. Suhas jednak grał bezbłędnie i musiałem wtedy pogodzić się z najgorszą porażką w całej mojej karierze karambolisty. Drugi i trzeci set przegrałem 29:0 i 29:0. Taki jest los zbyt pewnego siebie gracza i była to dla mnie cenna lekcja.

Stabilność czy cierpliwość

Stabilność czy cierpliwość

Nigdy nie akceptuj porażki, dopóki ostatnia moneta nie zostanie faktycznie wbita do kieszeni.

Gracz nie powinien pod żadnym pozorem tracić panowania nad sobą. Nawet jeśli przeciwnikowi pozostała ostatnia moneta potrzebna do wygrania planszy, partii lub meczu, nie należy akceptować porażki, dopóki moneta nie zostanie faktycznie wbita do kieszeni przez przeciwnika. Widziałem kilku graczy, którzy na tym etapie akceptowali porażkę i oddawali mecz. Jest to absolutnie błędne postępowanie.

W Nagpurze, w meczu ćwierćfinałowym rozegranym pomiędzy mną a Stephensonem z Coimbatore, obaj wygraliśmy odpowiednio pierwszą i drugą partię. W trzeciej partii toczyliśmy zaciętą walkę. Stephenson miał 28 punktów, a ja 27.

Stephenson praktycznie oczyścił planszę i ostatecznie na planszy pozostała tylko jedna z jego monet, która znajdowała się zaledwie 1" od prawej kieszeni. Moja porażka była nieuchronna. Mogłem pogodzić się z porażką i odejść, ale po cichu pozostałem na swoim miejscu. Stephenson, z powodu zbytniej pewności siebie, źle wycelował uderzenie i zamiast z łatwością wbić monetę do kieszeni, popełnił podwójny błąd. Umieściłem obie jego monety w zewnętrznym okręgu, a on nie zdołał wbić żadnej z nich. Ostatecznie wyczyściłem wszystkie pięć moich monet, wygrywając partię i cały mecz.

W Madrasie musiałem zmierzyć się z Apparao w półfinale. Apparao, jak wspomniano wcześniej, miał na koncie hat trick w mistrzostwach krajowych. Obaj wygraliśmy po jednej partii. Grałem znakomicie, a widzowie również nie szczędzili mi pochwał. Postanowiłem więc grać ofensywnie i zdobyłem 27 punktów, podczas gdy Apparao tylko 2. Mimo tej sytuacji Apparao zachowywał się bardzo spokojnie. Powoli i systematycznie zaczął zmniejszać różnicę w punktacji, wygrywając trzecią partię i cały mecz. Jestem przekonany, że udało mu się to wyłącznie dzięki cierpliwości, którą wykazał przez cały czas.

W grze Ahmeda Ansariego z Bombaju dostrzegłem znakomite połączenie pewności siebie i cierpliwości. Rozegrałem z nim mecz podczas turnieju w Nagpada Neighborhood House w Bombaju. Obaj wygraliśmy po jednym meczu, a w trzecim partii zwiększyłem swoją przewagę do 27:0.

Następnie Ansari rozegrał wspaniałą partię. Otworzył planszę i wyczyścił ją za jednym zamachem, zdobywając w ten sposób 14 punktów. W kolejnej partii zdobyłem jeden punkt, a mój wynik wzrósł do 28. On ponownie otworzył planszę i powtórzył ten wyczyn, zdobywając 14 punktów i wyrównując wynik do 28:28. Widzowie nagrodzili go gromkimi brawami. W kolejnej partii, mimo że to ja miałem break, to on zdobył punkt i wygrał mecz. Był to jedyny przypadek w historii karambolu, kiedy gracz wykonał dwa kolejne breaki, aby zakończyć partie. Rekord ten wyrównał V. Lazar z Tamilnadu podczas Mistrzostw Krajowych w Madrasie w meczu przeciwko Kadirkhanowi z Bombaju, ale przegrał ten mecz. Wykonał on „white slam" w ostatniej partii pierwszego meczu oraz w pierwszej partii drugiego meczu.

Nigdy nie lekceważ przeciwników

Nigdy nie lekceważ przeciwników

Każdy przeciwnik może ukarać nieostrożną grę.

Nigdy nie lekceważ przeciwnika. Kiedyś popełniłem ten błąd podczas otwartych zawodów w klubie sportowym Kurla. Grałem przeciwko chłopcu o imieniu Balu Iyer. Ponieważ Balu był stałym graczem klubu sportowego Kurla, dobrze znałem jego styl gry. Była to pierwsza runda meczu. Postanowiłem, że spróbuję wbić wszystkie monety za jednym zamachem. Rozpocząłem próbę już od pierwszej planszy, ale nie udało mi się osiągnąć zamierzonego celu. W drugiej partii zacząłem z zamiarem zdobycia pełnej planszy, ale nie udało mi się tego dokonać. Pozwoliłem Balu wygrać partię. W ten sposób wygrał drugą partię. Pomyślałem, że w trzeciej partii na pewno uda mi się wykorzystać okazję, by zakończyć mecz. Jednak trzecia partia rozpoczęła się w taki sposób, że moja moneta utknęła, a ja straciłem całą koncentrację. Balu w pełni wykorzystał tę sytuację i wyszedł na prowadzenie 23:0. Ponieważ była to pierwsza runda, obowiązywała zasada ograniczenia do 8 partii. Mieliśmy rozegrać tylko 3 partie i musiałem wygrać mecz w pozostałych trzech. Zdając sobie sprawę z sytuacji, zmieniłem styl gry i dopiero wtedy sytuacja zaczęła mi sprzyjać. W tych trzech partiach udało mi się zdobyć 29 punktów i wygrać mecz. Ostatecznie wygrałem turniej.

Nie mogłem jednak zapomnieć o pierwszej rundzie, w której o mało co nie odpadłem tylko dlatego, że nie doceniłem przeciwnika.

Kolejne doświadczenie miałem podczas turnieju Bandra Open Carrom. W tamtych dniach Abdul Jabbar wywołał sensację na turniejach karomu. Miał zmierzyć się z Devjim Sumrą. Sumra był bardzo młodym zawodnikiem i aby wygodnie dosięgnąć planszy, musiał podpierać się kilkoma poduszkami na krześle. Jabbar nie przejmował się więc zbytnio i grał lekkomyślnie. Zanim jednak Jabbar zdołał zorientować się w sytuacji, Sumra wygrał pierwszą partię w zaledwie czterech ruchach i w niecałe siedem minut. Jabbar natychmiast opamiętał się i, rozumiejąc sytuację, zaczął grać ostrożnie. Wygrał drugą i trzecią partię dzięki swojemu doświadczeniu i wykorzystaniu wszystkich znanych mu taktyk. Jabbar musiał ciężko walczyć, by wygrać ten mecz; gdyby nadal lekceważył Sumrę, poniósłby porażkę. Kilka lat później ta sama para zmierzyła się ponownie w Vanmali Hall w Dadarze. Był to niezapomniany mecz. Obaj zagrali znakomicie w pierwszej partii, osiągając wynik 28:28. Ostatnią planszę miał otworzyć Jabbar i wykorzystując swoją pozycję, wbił wszystkie monety królową, wygrywając partię. Podobny wyczyn powtórzył w drugiej partii, wygrywając mecz, gdy wynik znów wynosił 28:28. W ten sposób Jabbar dokonał breaku, kończąc grę na ostatniej planszy każdej partii. (rekord).

Otwarty umysł

Otwarty umysł

Nieustannie ucz się na podstawie zagrań i kombinacji innych graczy.

Niektórzy gracze po kilku udanych rozgrywkach zaczynają uważać się za mistrzów i sądzą, że nie ma już nic więcej do nauczenia się. Wygodnie zapominają, że wiedza to ogromny ocean, a to, czego się uczymy, stanowi jedynie mikroskopijną jej część. Każdy gracz powinien zawsze pamiętać, że musi uczyć się coraz więcej. Gdy tylko gracze ci zakończą zaplanowane mecze, opuszczają salę i nie interesują się oglądaniem gry innych. Nigdy nie chcą uczyć się od innych. Każdy ruch na planszy zmienia położenie monet, a w takich okolicznościach warto obserwować, jak grają inni i co osiągają. Możemy uczyć się wyłącznie na podstawie takich doświadczeń. Wspaniały ruch, cięcie lub zagranie wykonane przez gracza może skłonić nas do wykorzystania go w naszej grze, pod warunkiem, że poświęcimy należytą uwagę grze innych. Gracz powinien mieć kreatywny umysł. Powinien zawsze poszukiwać nowych ruchów lub kombinacji różnych ruchów.

Trening

Trening

Trenuj z graczami o równym lub wyższym poziomie — nie tylko ze słabszymi przeciwnikami.

Trening jest niezbędny w każdej grze. Można go realizować na różne sposoby. Można trenować samodzielnie, próbując różnych uderzeń, podcięć i odbicia. Niektórzy gracze grają z graczami o stosunkowo mniejszych umiejętnościach. Naturalnie dominują w takich treningach, ale ta metoda nie przynosi korzyści w dłuższej perspektywie. W miarę możliwości należy trenować z lepszym graczem lub przynajmniej z graczem o podobnym poziomie. Należy trenować z graczami o różnych stylach, aby zapoznać się z grą na wysokim poziomie. Jeśli gramy z tymi samymi graczami w kółko, nasza gra staje się szablonowa i monotonna. Aby trenować regularnie, trzeba mieć cierpliwość i skupienie. Połączenie tych cech jest godne podziwu w przypadku pięciokrotnego mistrza kraju, Suhasa Kambli. Spędza on całe godziny na samodzielnych treningach. W 1959 roku Suhas i ja zostaliśmy wybrani do udziału w Młodzieżowych Mistrzostwach Kraju, które miały się odbyć w Hyderabadzie. W tamtych czasach zawody krajowe rozgrywano na planszach o wymiarach 32"x32". Byliśmy przyzwyczajeni do gry na planszy o wymiarach 29"x29". Wszyscy gracze z Bombaju musieli więc trenować na planszy o wymiarach 32"x32", a jedną taką planszę udostępniono nam w klubie Ghalib Club w Bombaju. Często chodziłem do klubu na treningi. Ku mojemu zaskoczeniu nigdy nie spotkałem tam Suhasa, ponieważ był zajęty „puszczaniem latawców". Myślę, że Bóg obdarzył tego gracza wieloma talentami, ponieważ jest mistrzem we wszelkiego rodzaju grach. Pewnego razu odwiedził klub Ghalib i zagrał przeciwko mnie. Wcześniej nie miałem okazji obserwować jego gry. Suhas, jak można było się spodziewać, przegrał ze mną w zaledwie trzech partiach, nie zdobywając ani jednego punktu. Tak bardzo przejął się tą porażką, że odtąd trenował na tej planszy przez 36 godzin bez przerwy, nie jedząc ani nie pijąc. Jest wyjątkowym przykładem takiej koncentracji. Następnie wziął udział w zawodach i stał się sensacją w Hyderabadzie. Oczywiście to od każdego gracza zależy, jak długo i w jaki sposób powinien trenować. Wszystko zależy od indywidualnego podejścia. Ja stosuję inną metodę. Nigdy nie trenuję w dniu, w którym mam rozegrać mecz. Siadam przy stole do karomu z ogromną chęcią gry, ponieważ przez cały dzień pozbawiałem się tej przyjemności. Myślę, że właśnie dlatego udaje mi się zaprezentować się z bardzo dobrej strony. Jeśli muszę grać codziennie w ramach jakichś zawodów, to mój mecz z poprzedniego dnia jest dla mnie treningiem. Nie trenuję pomiędzy dwoma meczami. Oczywiście mój chwyt jest prosty, a moja siła tkwi w tym, że w grę wkładam całe serce i duszę. Dzięki temu karom nigdy nie zakłócił mojej rutyny. Podczas jednego z krajowych turniejów w ćwierćfinale zmierzyłem się z Suhasem Kamblim. Mecz odbywał się wieczorem i zgodnie z moją rutyną przez cały dzień nie dotykałem karomu. Natomiast Suhas trenował przez cały czas. Przedstawiciel związku poprosił mnie, abym trochę potrenował. Zastanawiał się, czy przyjechałem tu grać, czy odpoczywać. Zignorowałem tę prośbę i z niecierpliwością czekałem na nadejście wieczoru. Dzięki mojej ogromnej chęci do gry zaprezentowałem się znakomicie. W pierwszym meczu, mimo że Suhas ani razu nie pozwolił mi wbić królowej, wygrałem pierwszą partię. Drugą partię również z łatwością wygrałem, zapewniając sobie zwycięstwo w całym meczu. Jednak jestem głęboko przekonany, że gracz powinien być w stanie grać przez dłuższy czas. W zawodach krajowych codziennie trzeba rozegrać około pięciu meczów, a gracz musi grać nieprzerwanie przez 10 do 12 godzin dziennie. Ramesh Chitty, filar bombajskiej sceny, potrzebuje mniej treningu, ale nie jest w stanie grać przez wiele godzin z rzędu. W rezultacie, mimo że dominował w lokalnych turniejach, musiał pogodzić się z porażką z rąk graczy nieklasyfikowanych w mistrzostwach krajowych. Niektórzy gracze trenują na planszach „Bulldog Carrom". Ramy takich plansz są szersze w porównaniu z planszami „Champion Boards". Gracze trenujący na planszach typu „Bulldog" mają trudności z grą na planszach „Champion Boards", które są używane podczas meczów. Gracze trenują na planszy typu „Bulldog", która ma szerszą ramkę niż plansza typu „Champion", przez co zmienia się ich sposób trzymania monety. Zmiana ta jest tak niewielka, że amator może nawet nie być jej świadomy. Ostatecznie, gdy przegrywają mecz, obwiniają za to atmosferę panującą w sali. Ich ciągłe porażki czasami zniechęcają ich do udziału w zawodach.

Niektórzy gracze celowo przygotowują plansze z mniejszymi kieszeniami. Ma to na celu zwiększenie precyzji gry. Gracz trenujący na takiej planszy musi wrzucać monetę do kieszeni wyłącznie po linii prostej, ponieważ kieszenie są ledwo wystarczająco duże, by pomieścić monetę. W rezultacie gracz nie przyzwyczaja się do wykonywania takich uderzeń, które w innym przypadku są niezbędne. Nie jest prawdą, że ten, kto wrzuca monetę w linii prostej, jest mistrzem. Jest wielu graczy, którzy potrafią wykonywać prawidłowe uderzenia proste. Nie są jednak w stanie wygrać mistrzostw, ponieważ nie wykorzystują innych możliwości. Niektórzy gracze trenują w komercyjnych klubach. W tych klubach przegrany musi zapłacić pewną kwotę właścicielowi klubu. Właściciel z kolei zapewnia sprzęt, taki jak plansza do karomu, monety, pałeczkę, proszek, osprzęt elektryczny itp., opłaca czynsz za lokal, a pozostałą kwotę zatrzymuje jako swój zysk. W takich klubach gracz stara się grać przeciwko słabszym przeciwnikom, aby uniknąć płacenia opłat. Stopniowo słabsi gracze zyskują przewagę, poprawiając swoją grę. Niektórzy z nas uważają, że w pewnym sensie gra w klubach jest właściwa, ponieważ gracz stara się z całych sił, by nie rozstać się ze swoimi pieniędzmi. Ja jednak nie zgadzam się z tym idealizmem. Uważam, że gracze ci stosują taktykę defensywną. Podczas gry jednym z ich celów staje się obstawianie zakładów i zarabianie pieniędzy. Ciągle odczuwają presję, by nie przegrać, co ostatecznie sprawia, że stają się ofiarami drżenia, trzęsienia się, utraty pewności, braku odpowiedniego ustawienia, cofania się i tak dalej z powodu strachu i paniki. To oznacza koniec ich gry. Niektórzy, którzy wciąż się utrzymują, nie są w stanie utrzymać formy. Niektórzy widzowie obstawiają na korzyść określonych graczy. Ponieważ gracz nie ma w tym nic do stracenia, gra brawurowo, ale ostatecznie i on odczuwa frustrację, gdy znaczna część jego wygranej trafia do obstawiającego. W końcu próbuje obstawiać na własną rękę. Ponieważ zarabianie pieniędzy staje się dla niego głównym zajęciem, nigdy nie bierze udziału w zawodach i nie jest w stanie zdobyć przychylności widzów, którzy są prawdziwymi miłośnikami tej gry.